22/05/2026
50 lat Szkoły Podstawowej nr 5. Pół wieku przy Jeleniej, pół wieku w pamięci osiedla

Są takie miejsca, które z czasem przestają być tylko budynkami. Szkoła jest jednym z nich prawie zawsze. Dla jednych to pierwsza klasa, tornister większy od właściciela i pani, która wszystko wie. Dla innych – boisko, klasówki, akademie, szkolne przyjaźnie, pierwsze sukcesy, pierwsze rozczarowania i wspomnienia, które po latach okazują się znacznie cieplejsze, niż wydawało się w dniu sprawdzianu z matematyki.

Szkoła Podstawowa nr 5 im. Hugona Dionizego Steinhausa przy ul. Jeleniej obchodzi właśnie 50-lecie swojego istnienia. Placówka, która rozpoczęła działalność w roku szkolnym 1974/1975, przez pół wieku wpisała się w codzienność tej części Wrocławia. Przez jej korytarze przewinęły się kolejne roczniki uczniów, nauczycieli i rodziców. Zmieniały się czasy, programy nauczania, nazwy przedmiotów, podręczniki, reformy i pomysły na edukację, ale jedno pozostało bez zmian: szkoła przy ul. Jeleniej była i jest ważnym punktem na mapie osiedla.

Jubileuszowe spotkanie miało wszystko, co taka uroczystość mieć powinna: wystąpienia, podziękowania, wręczanie odznaczeń, prezenty, program artystyczny, poczęstunek, rozmowy po latach i ten szczególny rodzaj szkolnego gwaru, którego nie da się podrobić. Trochę oficjalnie, trochę wzruszająco, trochę z uśmiechem – czyli dokładnie tak, jak powinno być podczas urodzin miejsca, z którym wiele osób napisało własną, bardzo osobistą historię.

Gospodarzem uroczystości był dyrektor szkoły, Jacek Lenart. Wśród gości znaleźli się m.in. prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, prezes zaprzyjaźnionej Spółdzielni Mieszkaniowej „Popowice” Mirosław Miciak, absolwenci, uczniowie, nauczyciele, rodzice oraz liczne grono osób związanych ze szkołą i osiedlem. Prezes spółdzielni przekazał szkole jubileuszowy prezent, podkreślając wieloletnią więź placówki z lokalną społecznością.

Bo szkoła na osiedlu nigdy nie jest zwykłym budynkiem. Zwłaszcza taka… Przy ul. Jeleniej przez lata przecinały się codzienne trasy mieszkańców: droga do pracy, droga po zakupy, droga z dzieckiem do klasy, droga z wywiadówki, z której jedni wracali spokojnie, a inni z miną człowieka, który właśnie poznał nieoczekiwane możliwości własnego potomstwa. Tak buduje się osiedlowa pamięć – nie wielkimi hasłami, lecz drobnymi, codziennymi scenkami.

Patron szkoły również nie jest postacią przypadkową. Hugo Dionizy Steinhaus był wybitnym matematykiem, humanistą i aforystą. To jedna z ważnych postaci polskiej nauki XX wieku. Po wojnie związany z Wrocławiem, współtworzył tutejsze środowisko akademickie. Jest patronem dobrze pasującym do szkoły: przypomina, że wiedza nie musi być sucha, a ścisły umysł może iść w parze z ciekawością świata, kulturą i poczuciem humoru.

Historia samej szkoły zaczynała się w realiach, które wielu mieszkańców pamięta aż za dobrze. Lata 70., nowe osiedle, wielkie plany, budowa, terminy i… rzeczywistość, która nie chciała współpracować z harmonogramem. Początki placówki nie były więc wolne od organizacyjnych trudności. Ale szkoła ruszyła, przyjęła pierwszych uczniów i zaczęła robić to, co szkoły robią najlepiej: wpisywać się w życie kolejnych rodzin.

Przez 50 lat zmieniło się niemal wszystko. Tablice, ławki, podręczniki, metody nauczania, technologie i język, którym opisujemy edukację. Dzisiejsza szkoła nie przypomina już tej z połowy lat 70., choć w jednym jest zapewne bardzo podobna: nadal najważniejsi są ludzie. Uczniowie, którzy dopiero zaczynają swoją drogę. Nauczyciele, którzy próbują połączyć program, cierpliwość i rzeczywistość. Rodzice, którzy z jednej strony chcą dla dzieci jak najlepiej, a z drugiej czasem marzą po prostu o spokojnej wywiadówce, bez wywoływania do tablicy.

Jubileusz był więc nie tylko okazją do podsumowań. Był także spotkaniem historii z teraźniejszością. Obok uczniów pojawili się absolwenci. Obok obecnych nauczycieli – ci, którzy przez lata budowali charakter szkoły. Obok oficjalnych wystąpień – prywatne rozmowy, uśmiechy, zdjęcia, wspomnienia i krótkie „A pamiętasz jak…?”. I to właśnie takie drobiazgi są często najważniejszą częścią takich uroczystości.

Pięćdziesiąt lat to piękny wiek dla szkoły. Wystarczająco dużo, by mieć historię, ale wciąż za mało, by mówić o niej wyłącznie w czasie przeszłym. Szkoła Podstawowa nr 5 przy ul. Jeleniej nadal jest miejscem codziennego życia, nauki i spotkań. I wnioskując tylko po jubileuszowej atmosferze – czeka ją jeszcze wiele kolejnych roczników, wspomnień, akademii, śmiechu, wzruszeń i zdjęć, na których po latach ktoś znowu odnajdzie siebie. A potem powie: „To przecież moja szkoła…”

Na naszym Facebooku zamieściliśmy kilka zdjęć z uroczystości. Zapraszamy do oglądania.


Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, powiadom o nim innych.